Sztuka użytkowa przez S
Wchodząc do pokoju, kuchni czy też łazienki w porze, kiedy światło naturalne jest już absolutnie niewystarczające człowiek współczesny automatycznie wyciąga rękę po to, aby zapalić światło. Zatem trudno jest sobie wyobrazić funkcjonowanie we współczesnym świecie gdzie doba została wydłużona użytkowo do granic możliwości funkcjonowania bez źródła dodatkowego, sztucznego światła. Lampy, bo to o oświetleniu a więc i o nich stricte mowa otaczają człowieka tak gęsto, że wręcz wydają się niewidzialne. Ręką sięga się przecież do przełącznika tylko po to by stało się jaśniej. Ale ta sama przeźroczystość lampy jest zdecydowanie pozorna, co łatwo zaobserwować. Przede wszystkim gdyby była faktyczna to ludzi nie przejmowaliby się tym, jaką lampę, w jakim celu kupują, a jednak, kiedy się wybiorą na takie lampowe zakupy to nierzadko podjęcie decyzji zajmuje im sporo czasu i to dopiero po zapoznaniu się ze sporym kawałkiem oferty rynkowej. Czyli to nie jest tak, że lampa ma świecić i to już jest wystarczający powód do tego by właściciel przestrzeni, w której lampa zostanie umieszczona był zadowolony i się chwalił, że dokonał zakupu. Jak mówią sami ci, którzy długo wybierają lampy chodzi o to by w cudzysłowie po zapaleniu światła nie przestraszyć się widoku samej lampy? Jasne, że nikt po zapaleniu światła nie wpatruje się w lampę intensywnie z tego względu, że żarówki skutecznie by oślepiły. Ale w ciągu dnia albo przy skorzystaniu z innego źródła, czyli zapaleniu lampy obok można spokojnie podziwiać jak się lampa w przestrzeni w określony sposób urządzonej prezentuje. Dla niejednej osoby jakiś ślad niedopasowania jest już wystarczający do tego by być niezadowolonym. Na szczęście dla wybrednych wzornictwo, jeżeli chodzi o lampy rozwinęło się do tego stopnia, że w tej chwili bez względu na to, co ktoś chce zrealizować i jaki efekt uzyskać z pewnością trafi na właściwą lampę, od takiej, którą uzna za dzieło sztuki aż to brutalnie szczerego użytkowego stylu, przez co też wypełniającego znamiona artyzmu tyle, że z innego szczebla.